Showing posts with label szkoła. Show all posts
Showing posts with label szkoła. Show all posts

June 9, 2016

Nowa Zelandia



Myślę o wyjeździe już od paru dni                       
Chociaż byłeś wstrętny tylko kilka chwil             
Na mapie palcem wytyczam współrzędne         
Z zamkniętymi oczami: one nie są mi potrzebne     

Odnajduję na globusie dwie plamy                        
Oceanowi i morzu wydane                                 
Na tle tej wielkiej, błękitnej przestrzeni                   
Nie wiem nic o ich istnieniu, prócz tej całej zieleni 

I nie wiem nic o ustroju i władzy                        
No i pewnie mi się to nie opłaci                        
I już radośnie kupuję bilety                                 
I już się pakuję… tylko usmażę ci kotlety           

Chociaż przez Ciebie chcę uciec za morze      
To zależy mi na Tobie, potworze!                   
Po tygodniu, dwóch, pewnie już tu wrócę     
Bo nie przeżyję zbyt długo jeśli Ciebie porzucę 

Ale dziś zamykam się w swoim niebie          
W ścieżkach, pagórkach, daleko od Ciebie  
Jestem zbyt głupia, bo właśnie dlatego    
Nigdy się nie uwolnię, nie ucieknę zbyt daleko

April 20, 2016

Szantaż


Przechadzam się po pagórkach twoich ramion
I po szorstkości nieogolonego podbródka
Badam śliską bliznę pod prawą pachą
I spaceruję w okolicy lewego biodra

Bardzo delikatnie, samymi opuszkami palców
Uważam, żeby nie pozostawić po sobie śladu
A mogłabym przecież (gdybym była złośliwa)
Ekstatycznie przesunąć paznokciami od góry do dołu
Niechcący

Jak będziesz się tłumaczył z pięciu krwawych ścieżek?
„Koty miały zły humor albo jakieś swędzenie po czekoladzie”
„Walczyłem na pięści z niedźwiedziem!”
„To nie tak jak myślisz, kochanie!”

Dostałbyś pewnie w twarz
O awanturze i łzach nawet nie wspominając
Więc czy nie będzie dla Ciebie bezpieczniej
Jeśli łapska schowam za siebie
A spacerować będę sobie dalej
Ale teraz już samymi ustami?